2011
listopad
październik
wrzesień
sierpień
luty
2010
listopad
październik
kwiecień
marzec
2009
listopad
sierpień
maj
kwiecień
styczeń
2008
listopad
wrzesień
sierpień
maj
luty
2007
listopad
wrzesień
sierpień
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2006
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2005
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2004
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2003
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2002
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień

Listopad to zuo! 2011-11-14 22:38:06

W sobote udalo mi sie polozyc wartste bialej farby na ciemna sciane i spakowac zawartosc naszej kuchni - 10 kartonow no comments... Jak to moja bratnia dusza A. mowi "stara tak sie nam powodzi, ze niedlugo tylkow nie zmiescimy w dzwiach" sad but true. Nawachalam sie oparow farby i cala niedziele naturalnymi metodami walczylam z bolem glowy (kawa, spanie...). Nagimnastykowalam sie przy pakowaniu, ze cala niedziele walczylam z bolem kregoslupa. Najwyzsza pora wrocic do jogi. Jeszcze 3 dni w biurze, 3 wieczory dalszego pakowania. Sypialnia prawie spakowana jeszcze biuro i troche dupereli. W czwartek pozegnanie zespolu, ciekawe jak bedzie. Ostatnimi czasy czesto bylam w biurze nieobecna, ciagle przeziebienia etc. Najwyrazniej nie nadaje sie do pracy na 100% etatu - moje odkrycie po 6 latach. Dzis szaruga i 5 stopni plus, wyniesienie smieci wyczynem dnia, a pizza hawajska ostatnio stanowi podstawe mojego zywienia. Tylko tak dalej :/. To juz koncowka naszego prawie polrocznego zwiazku na odleglosc i za niecale 1,5 tyg znowu zamieszkamy razem. Przerwa byla ciekawym doswiadczeniem, ale juz tesknie za wspolnymi porankami i wieczorami, niedomknietymi szufladami i przyslowiowymi skarpetkami meskimi porozrzucanymi po pokoju ;). Nim rozpoczne nowa prace mam 5 dni dla siebie, na rozpakowanie kartonow to wiadomo, ale postanowilam, ze wykorzystam te wolne dni na detoks, glodowke, post - jak zwal tak zwal. Nigdy tego nie robilam, ale czuje, ze tego wlasnie mi trzeba, pozbyc sie balastu. Rozpuscilam sie zywieniowo na maxa. O postepach i wynikach bede informowac na biezaco.
Prawie kazdy listopad daje mi w kosc, to jedyny miesiac w ktorym zaszywam sie w mieszkaniu na kilka dni pod rzad w otoczeniu koldry, herbaty i radia. Jedyna osoba, ktora wtedy mnie oglada to dostawca pizzy :P Na szczescie brak swiatla nadrobie troche z Ukochanym na nadochodzacym urlopie, to juz od piatku! Plaza, Atlantyk, drinki, kolacje na miescie, taniec do bialego rana, jak ja tego teraz potrzebuje szok. A co u Was? Jak dajecie rade wstawac rano kiedy jest tak ciemno i zimno?

skomentuj
(0)

Ksiega Gosci



about layauts links :) zaglądam:

Cosmopolitan
Claudia
Uroda
dla kobiet w Interii
dla kobiet w WP
Polki.pl
wirtualnemedia
e-PR
internetPR
Newsweek
Spiegel.de


referer referrer referers referrers http_referer
lay by me, photo by Edward Weston